Dyskryminowanie pacjenta przez lekarza

Niedawno obiegła nas wiadomość o lekarzu, który nie chciał leczyć „pacjentów z PiS”. Lekarz wywiesił kartkę z informacją, że „pacjentów z PiS” nie będzie leczył, ponieważ ma sprzęt sfinansowany przez Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Placówka NZOZ Panaceum w Rumi zatrudniająca lekarza wydała oświadczenie, że sytuacja miała miejsce najprawdopodobniej w  jego prywatnym gabinecie, a nie w publicznym podmiocie. Lekarz został również zwolniony. Nie ma się czemu dziwić – dyskryminowanie pacjenta przez lekarza z powodu poglądów politycznych jest niedopuszczalne.

Warto zaznaczyć, że w prywatnym gabinecie lekarza nie mógł znajdować się sprzęt sfinansowany przez WOŚP, ponieważ Orkiestra przekazuje sprzęt publicznym placówkom.

Dyskryminowanie pacjenta przez lekarza za poglądy polityczne

Lekarze bardzo często powołują się na swój Kodeks Etyku Lekarskiej (dalej KEL) i zawarte w nim zasady deontologiczne. Nie jest to akt prawa powszechnie obowiązujący, nadal ustawy i rozporządzenia mają większą moc od niego, jednak warto przyjrzeć się co jest w nim zawarte.

Zgodnie z art. 3:

Lekarz, zarówno w czasie pokoju jak i wojny, winien wypełniać swoje obowiązki z poszanowaniem człowieka bez względu na wiek, rasę, narodowość, wyznanie, przynależność społeczną, sytuację materialną, poglądy polityczne czy inne uwarunkowania.

Nawet jeżeli ów lekarz uznał, że w kraju mamy wojnę lub inne zagrożenie, to powinien wykonywać swój obowiązek z poszanowaniem człowieka bez względu na poglądy polityczne. Bez wątpienia, w tym przypadku, wystąpiło dyskryminowanie pacjenta przez lekarza ze względu na poglądy polityczne. Określenie „pacjenci z PiS” jednoznacznie wskazuje, których pacjentów nie będzie przyjmować w gabinecie lekarz.

Prawo do odmowy leczenia pacjenta

Według mnie, nie znajdzie zastosowania art. 7 KEL:

W szczególnie uzasadnionych przypadkach lekarz może nie podjąć się lub odstąpić od leczenia chorego, z wyjątkiem przypadków nie cierpiących zwłoki. Nie podejmując albo odstępując od leczenia lekarz winien wskazać choremu inną możliwość uzyskania pomocy lekarskiej.

 

Szczególnie uzasadnionym przypadkiem nie będzie fakt, że pacjent reprezentuje określoną opcję polityczną lub wyraża odmienne poglądy polityczne, niż lekarz.

Niedawno napisałem tekst o tym kiedy lekarz może odmówić leczenia zgodnie z prawem – zapraszam do zapoznania się.

Konstytucyjne prawo obywateli do ochrony zdrowia

Zwracam również uwagę na art. 68 Konstytucji RP. Zgodnie z ust. 1 każdy ma prawo do ochrony zdrowia, a w ust. 2 ustawodawca wskazał, że obywatelom, niezależnie od ich sytuacji materialnej, władze publiczne zapewniają równy dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych.

Bez wątpienia, w placówce, w której pracował wojujący lekarz (NZOZ Panaceum), świadczona opieka zdrowotna jest finansowana ze środków publicznych. Ograniczanie do niej dostępu przez tego lekarza, naruszało podstawowe prawo obywateli do ochrony zdrowia, zagwarantowane przez Konstytucję, a także jest przejawem dyskryminowania pacjenta przez lekarza za reprezentowane poglądy polityczne.

Podsumowanie

Na koniec jeszcze jedna uwaga. Środowisko lekarskie jest różnie odbierane przez społeczeństwo. Na pewno, przez wiele zachowań, przyzwyczajeń do pewnych sytuacji, zapracowało sobie na niezbyt przychylną opinię. Nie wiem, czy osoby pokroju opisywanego lekarza, nie są świadome, że szkodzą nie tylko sobie, ale i swoim koleżankom i kolegom, którzy w sposób należyty wykonują swój zawód?

Nawet jeżeli był to żart, to niewyszukany i mogący wprowadzić w błąd pacjentów. Nie powinien mieć miejsca.