Transfuzja krwi u małoletnich Świadków Jehowy wbrew woli rodziców

Kiedy pacjent trafia do szpitala, zadaniem lekarza jest udzielenie mu świadczenia zdrowotnego. To jest oczywiste. Co jednak jeśli pacjent jest małoletni, a lekarz musi wykonać zabieg, ale nie ma na to zgody przedstawicieli ustawowych? Gorzej, nie zgadzają się oni np. na transfuzję krwi, co jest częstą sytuacją w przypadku Świadków Jehowy? Dzisiejszy temat – transfuzja krwi u małoletnich Świadków Jehowy wbrew woli rodziców – jest bardzo kontrowersyjny.

Transfuzja krwi u małoletnich Świadków Jehowy wbrew woli rodziców

Niewyrażanie zgody rodziców, którzy są Świadkami Jehowy, na transfuzję krwi swojemu małoletniemu dziecku jest powszechnym problemem w momencie kiedy należy takiej pomocy udzielić ze względu na stan zdrowia małoletniego. W doktrynie przyjmuje się, że taki sprzeciw rodziców trzeba „przełamywać”. W pełni popieram takie stanowisko.

Pamiętajmy jednak, że należy rozgraniczyć sytuację dzieci i dorosłych, którzy nie wyrażają zgody na podanie krwi. W przypadku dorosłych warto zwrócić uwagę, na art. 192 k.k.:

1. Kto wykonuje zabieg leczniczy bez zgody pacjenta,

podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

2. Ściganie następuje na wniosek pokrzywdzonego.

Zgodnie z powyższym, lekarz, który nie uzyska zgody od dorosłego (który ma możliwość jej wyrażenia), naraża się na odpowiedzialność karną z art. 192 k.k. Wykonanie zabiegu bez zgody pacjenta (a w dodatku z wyraźnym sprzeciwem), byłoby poważnym przestępstwem ze strony lekarza.

Jednak, co innego w przypadku małoletnich dzieci. W książce „Prawo Medyczne” prof. Rafał Kubiak przywołuje dwa amerykańskie orzeczenia – jedno Sądu Federalnego w Illinois z 1980 r., a drugie Sądu Najwyższego Massachusetts z 1944 r. Zacytuję fragment pierwszego z nich:

Rodzice niechcący się poddać leczeniu mogą stać się męczennikami, lecz nie mają takiego prawa wobec dzieci.

Przedstawiciele zawodów medycznych stosują różne rozwiązania, aby uzyskać zgodę od rodziców w takich sytuacjach – jedną z nich jest nieprzekazywanie pełnej informacji o planowanym zabiegu. Takie postępowanie nie powinno jednak mieć miejsca, ponieważ podstawowym prawem pacjenta (osoby uprawnionej) jest uzyskanie pełnej i szczegółowej informacji, zgodnie z art. 31 u.z.l.d., a także art. 9 u.p.p. Pracownik medyczny naraziłby się na odpowiedzialność karną, cywilną oraz zawodową gdyby tak postąpił.

A więc jakie rozwiązanie jest najlepsze?

Kodeks rodzinny i opiekuńczy zawiera art. 111, według, którego można pozbawić rodziców władzy rodzicielskiej w momencie nadużywania jej przez nich lub gdy w sposób rażący zaniedbują swoje obowiązki rodzicielskie. Jednak, że w sytuacji nagłej potrzeby udzielenia pomocy, zastosowanie tego rozwiązania jest niepraktyczne – trwałoby to po prostu zbyt długo.

Zezwolenie sądu opiekuńczego.

Pracownicy medyczni najczęściej stosują rozwiązanie zawarte w art. 34 ust. 6 lub 7 u.z.l.d. Zgodnie z ust. 6 art. 34 u.z.l.d.:

Jeżeli przedstawiciel ustawowy pacjenta małoletniego, ubezwłasnowolnionego bądź niezdolnego do świadomego wyrażenia zgody nie zgadza się na wykonanie przez lekarza czynności wymienionych w ust. 1, a niezbędnych dla usunięcia niebezpieczeństwa utraty przez pacjenta życia lub ciężkiego uszkodzenia ciała bądź ciężkiego rozstroju zdrowia, lekarza może wykonać takie czynności po uzyskaniu zgody sądu opiekuńczego.

Nagła sytuacja i niebezpieczeństwo utraty życia.

Natomiast, jeżeli sytuacja jest nagła i zwłoka mogłaby spowodować niebezpieczeństwo utraty życia, ciężkie uszkodzenie ciała czy też ciężki rozstrój zdrowia istnieje możliwość wykonania zabiegu bez czekania na zezwolenie sądu opiekuńczego.

Transfuzja krwi u małoletnich Świadków Jehowy wbrew woli rodziców jest możliwa – ratuje to życie i zdrowie dzieci.

Lekarz powinien pamiętać, że spoczywa na nim jeszcze obowiązek, o ile to jest możliwe, zasięgnięcia opinii drugiego lekarza, w miarę możliwości tej samej specjalności. O wykonywanych czynnościach lekarz powinien niezwłocznie zawiadomić przedstawiciela ustawowego, opiekuna faktycznego lub sąd opiekuńczy (ust. 7 art. 34 u.z.l.d.).

Niewątpliwie, jest to ciężka sytuacja, kiedy lekarz spotyka opór ze strony rodziców na wyrażenie zgody na dokonanie zabiegu ratującego życie małoletniego. Powinien jednak pamiętać, że ma prawo zastosować rozwiązanie zawarte w art. 34 ust 6 lub 7 u.z.l.d. Często się zdarza, w sytuacji kiedy lekarz poda krew dziecku, że rodzice nie wracają już do szpitala po nie. Może to świadczyć o tym, że jednak nie nadawali się do decydowania o jego życiu.

Bez wątpienia transfuzja krwi u małoletnich Świadków Jehowy wbrew woli rodziców jest bardzo kontrowersyjnym tematem, jednak należy o nim mówić.

Jeżeli spotkaliście się z sytuacją przedstawioną w artykule i nie wiedzieliście jak postąpić, to mam nadzieję, że następnym razem będziecie już wiedzieć.

Uważacie, że ktoś może skorzystać z tych informacji? Podzielcie się artykułem z innymi – udostępniajcie 🙂

Pamiętajcie, że możecie się ze mną kontaktować za pomocą formularza kontaktowego znajdującego się na stronie.