Prawnie o medycynie

Marcin Kozłowski

Leczenie za granicą a zgoda NFZ

Leczenie za granicą

Leczenie za granicą daje możliwość ominięcia kolejki do świadczenia zdrowotnego w kraju. Często bywa tak, że dowiadujemy się, iż będziemy czekać na jakiś zabieg bardzo długo i nie jesteśmy w stanie nic z tym zrobić. Wtedy warto zastanowić się czy nie lepiej poszukać odpowiedniej placówki za granicą, która zrealizuje świadczenie szybciej, a NFZ zwróci pieniądze za leczenie za granicą.

Leczenie poza granicami kraju może polegać na:

  • leczeniu na podstawie przepisów o koordynacji,
  • planowanym leczeniu,
  • leczeniu na podstawie dyrektywy transgranicznej.

Jakiś czas temu napisałem artykuł o karcie EKUZ, którą warto zdobyć przed wyjazdem za granicę np. na wakacje. Mimo wszystko, należy również zainteresować się ofertą ubezpieczycieli, ponieważ nie zawsze karta EKUZ umożliwi skorzystanie z darmowej opieki.

Leczenia za granicą w ramach dyrektywy transgranicznej.

Leczenie w ramach transgranicznej opieki zdrowotnej może odbywać się jedynie w krajach Unii Europejskiej, natomiast leczenie w ramach przepisów o koordynacji w krajach UE i EFTA.

Z prawa do leczenia za granicą można skorzystać jeżeli:

  • posiada się status osoby ubezpieczonej,
  • świadczenie należy doświadczeń gwarantowanych, czyli realizowane się przez państwowy system zdrowia (NFZ je finansuje),
  • świadczenia nie należą do grupy świadczeń wyłączonych z możliwości leczenia za granicą.

Warto wiedzieć, że leczenie za granicą nie obejmuje:

  • szczepień obowiązkowych,
  • opieki długoterminowej,
  • przydziału i dostępu do narządów do przeszczepu.

Leczenie za granicą za zgodą NFZ lub bez zgody.

Istnieją dwa tryby leczenia – za zgodą NFZ lub bez takiej zgody.

Dzisiaj przedstawię leczenie za granicą bez zgody NFZ.

Zaznaczę tylko, że obowiązek uzyskania zgody od NFZ na leczenie za granicą ma miejsce w przypadku świadczeń:

  • świadczeń opieki zdrowotnej wymagających pozostania w szpitalu co najmniej do dnia następnego, bez względu na rodzaj udzielanych świadczeń,
  • leczenie w programach lekowych,
  • terapia izotopowa,
  • teleradioterapia stereotaktyczna,
  • teleradioterapia hadronowa wiązką protonów,
  • terapia hiperbaryczna,
  • wszczepienie pompy baklofenowej w leczeniu spastyczności opornej na leczenie farmakologiczne,
  • badania genetyczne,
  • pozytonowa tomografia emisyjna,
  • badania medycyny nuklearnej,
  • tomografia komputerowa,
  • rezonans magnetyczny.

Przez świadczenie opisane w pkt. 1 rozumie się każde świadczenie, które wymaga pozostania w szpitali dłużej niż jeden dzień. Tzw. jednodniowym świadczeniem jest operacja zaćmy. Jest to dość popularny zabieg dokonywany za granicą przez naszych rodaków. Jeżeli operacja zaćmy w zagranicznej placówce będzie wykonywana bez konieczności pozostawania w szpitalu, nie musimy ubiegać się o zgodę na jej przeprowadzenie.

Bardzo ważne jest to, aby sprawdzić czy wykonanie danego zabiegu łączy się z pozostaniem w szpitalu na dłużej niż jeden dzień.

Pacjent, który chce skorzystać ze świadczeń w ramach transgranicznej opieki zdrowotnej, musi przygotować się na to, że będzie zmuszony pokryć całkowity koszt udzielonego mu świadczenia. Pieniądze wpłaca się bezpośrednio na rzecz zagranicznego podmiotu, który udziela świadczeń.

Oczywiście, pieniądze można odzyskać od państwa, w którym pacjent jest ubezpieczony, jednak trzeba spełnić określone wymagania.

Co zrobić, żeby leczyć się za granicą bez zgody NFZ?

Uzyskać skierowanie od lekarza.

Skierowanie musi pochodzić od lekarza ubezpieczenia zdrowotnego, a więc takiego, z którym NFZ zawarł umowę o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej albo który jest zatrudniony u świadczeniodawcy, z którym NFZ zawarł umowę.

Jeżeli leczenie ma odbywać się za granicą w szpitalu, skierowanie może być wystawione przez lekarza poza wykonywaniem kontraktu z NFZ.

Wybrać placówkę, w której odbędzie się leczenie.

Placówka musi znajdować się na terenie Unii Europejskiej.

Warto zorientować się, czy dane leczenie jest wykonywane w ciągu jednego dnia. Pamiętajcie, że zgodę z NFZ trzeba mieć na udzielanie świadczeń, które wymagają pobytu w szpitali co najmniej jeden dzień.

Trzeba również zwrócić uwagę na to, czy dana placówka zrealizuje posiadane przez Was skierowanie, a także jakie wymogi trzeba spełnić, aby uzyskać konkretne świadczenie w tej placówce.

Sprawdźcie cenę świadczenia w zagranicznej placówce.

Pamiętajcie – NFZ zwróci tyle pieniędzy za uzyskane świadczenie za granicą, na ile zostało wycenione w naszym kraju. Jeżeli w Polsce świadczenie jest wycenione na 1500 zł, a za granicą zapłaciliśmy 2000 zł, otrzymamy 1500 zł. W przypadku gdy świadczenie za granicą było tańsze niż w Polsce, dostaniemy zwrot poniesionych kosztów.

Zbieraj dokumentację związaną z leczeniem za granicą – jest to bardzo ważne!

Aby uzyskać zwrot pieniędzy za leczenie za granicą, będziecie musieli przedstawić odpowiednią dokumentację związaną z leczeniem.

Potrzebne będą:

  • oryginał rachunku, na którym znajdują się dane wystawcy, data wystawienia, dane pacjenta,dokładny opis wykonanej procedury (warto zaznaczyć kody ICD-9 i ICD-10, cena wraz z potwierdzenie, że została zapłacona),
  • dokumentacja dotyczącą udzielonego świadczenia,
  • dokumentacja, która umożliwi określić kody ICD-9 i ICD-10 świadczenia, chyba że wynika to z rachunku,
  • dokument, który potwierdza przelew za udzielone świadczenie, chyba że wynika z rachunku,
  • oryginał lub kopię skierowania,
  • tłumaczenie tych dokumentów.

Kolejnym krokiem jest złożenie wniosku o zwrot kosztów leczenia do NFZ.

Pamiętajcie, że macie na to 6 miesięcy od dnia wystawienia rachunku. Wniosek wraz z załącznikami należy złożyć do swojego oddziału wojewódzkiego NFZ.

Fundusz rozpatrzy wniosek i wyda decyzję o zwrocie kosztów lub odmowie ich zwrotu.

W kolejnym wpisie przedstawię informację o leczeniu za granicą za zgodą NFZ.

W razie jakichkolwiek pytań, zapraszam do kontaktu.

Poprzednie

Zakaz udziału lekarzy w reklamach leków

Następne

Zgoda na oddanie narządów po śmierci

2 Komentarze

  1. Warto też pewnie mieć na uwadze, że koszta”poboczne” leczenia, jak tłumaczenia przysięgłe, lubią niestety negatywnie zaskoczyć. Mnie takie zaskoczenie dopadło przy próbie nostryfikacji dyplomu.

Dodaj komentarz

Dumnie wspierane przez WordPress & Styl autorstwa Anders Norén