Koszty procesu o błąd medyczny

Jakiś czas temu Rzecznik Praw Pacjenta wysłał pismo do prezesów sądów, w którym zwrócił uwagę na problem ponoszenia kosztów procesu o błędy medyczne. Zasugerował, żeby sędziowie częściej zwracali uwagę na art. 102 k.p.c., który daje możliwość nieobciążania pacjentów kosztami przegranego procesu. Pacjent musi być świadomy, że koszty procesu o błąd medyczny są spore. Zanim wytoczy powództwo, powinien zastanowić się czy mu się to opłaca.

Koszty procesu o błąd medyczny

Pacjent wielokrotnie uważa, że został źle potraktowany w szpitalu. Często dotyczy to błędów medycznych – pacjent wskazuje, że lekarze wyrządził mu szkody na zdrowiu, a przecież miało być lepiej.

Idzie do prawnika, zleca napisanie pozwu i płaci za sprawę. Niestety, wynagrodzenie dla prawnika (radcy prawnego lub adwokata) nie jest jedynym kosztem jaki trzeba ponieść w sprawie. Pozew należy opłacić (z reguły 5% wartości przedmioty sporu – czyli kwoty, której się żąda).

W trakcie procesu pojawiają się kolejne koszty – np. zaliczka na wydatki biegłego, o którego wnioskował pacjent w pozwie. Są to różne koszty np. 1000 zł, 1500 zł. A biegłych może być kilku. Z reguły nie kończy się na jednej opinii – biegły musi pisać opinie uzupełniające.

Co jeżeli przegramy sprawę?

Nikt nie powiedział, że sprawy o błąd medyczny (lub inne związane z pacjentami) są wygrane na starcie. Niejednokrotnie, trzeba się mocno napracować, aby udowodnić swoje racje. Ok, od tego jest prawnik, ale to pacjent będzie musiał ponieść na końcu sprawy koszty procesu o błąd medyczny.

Zasadą jest, że przegrany ponosi koszty sprawy. Zgodnie z art. 98 §1 k.p.c.

Strona przegrywająca sprawę obowiązana jest zwrócić przeciwnikowi na jego żądanie koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony (koszty procesu).

Jak to wygląda w praktyce?

Przykładowo:

Pacjent żądał od szpitala 40 tys. zł. Szpital był reprezentowany przez radcę prawnego, w trakcie procesu powołano trzech biegłych, których wynagrodzenie wyniosło łącznie 3000 zł.

Sąd oddalił powództwo, uznał, że było nieuzasadnione. Koszty zastępstwa procesowego profesjonalnego pełnomocnika w tej sprawie to 3 600 zł. Opłata sądowa 2000 zł, skarbowa 17 zł (od pełnomocnictwa), a wynagrodzenie biegłych 3000 zł. Koszty procesu o błąd medyczny łącznie wyniosą 8 617 zł.

Takie pieniądze powinien stracić pacjent, który niezasadnie wytoczył powództwo i przegrał.

Czy przegrywający zawsze ponosi koszty procesu?

Nie, oczywiście, że nie zawsze. Pacjent może zostać zwolniony z ponoszenia kosztów sądowych ze względu na swoją sytuację majątkową. Na początku procesu powinien złożyć odpowiedni wniosek, jeżeli nie ma pieniędzy na opłacenie pozwu i innych kosztów w sądzie.

Nie jest to jedna zasada, ale zawsze można próbować.

Sąd na koniec sprawy, może również stwierdzić, że z uwagi na szczególne okoliczności nie obciąża powoda (pacjenta) kosztami procesu. Tylko raz miałem taką sytuację.

Tutaj podstawą jest art. 102 k.p.c., na który w swoim piśmie wskazuje Rzecznik Praw Pacjenta.

W wypadkach szczególnie uzasadnionych sąd może zasądzić od strony przegrywającej tylko część kosztów albo nie obciążać jej w ogóle kosztami.

Czym są szczególnie uzasadnione wypadki?

Może to być m.in. sytuacja zdrowotna, majątkowa lub rodzinna. Sąd powinien to szczegółowo ocenić i wziąć pod uwagę. Jednak nie zawsze to robi – warto mu to zasugerować.

Propozycja Rzecznika Praw Pacjenta

Uważam, że propozycja RPP może mieć dwojakie skutki.

Sądy zaczną częściej stosować art. 102 k.p.c. i faktycznie nie będą obciążać pacjentów kosztami procesu.

Może również dojść do sytuacji, że pacjenci będą składać pozwy „o wszystko”, a sądy będą musiały je rozpoznawać. Pacjent będzie przekonany, że nie poniesie żadnych kosztów, więc z większą śmiałością zacznie kierować sprawy do sądu.

Przed wniesieniem powództwa radzę zastanowić się dwa razy, czy aby na pewno mamy rację. Jeżeli jest możliwość, to warto skonsultować sprawę z innym lekarzem, który obiektywnie wypowie się co do sprawy, a także z prawnikiem.

Podsumowanie

Z pismem Rzecznika Praw Pacjenta możecie zapoznać się tutaj.

Koszty procesu o błąd medyczny są spore, a pacjent nie zawsze wygrywa takie sprawy.

To pacjent będzie musiał ponieść koszty procesu, w razie porażki. Sąd również nie zwróci opłaty sądowej. Dodatkowo, jeżeli wynajął do sprawy prawnika, będzie musiał mu zapłacić wynagrodzenie za prowadzenie sprawy.

 

Jeżeli macie pytania, zapraszam do kontaktu.